✈️ Darmowa wysyłka na cały świat od 100$. Zobacz kolekcję

Prawdziwa turecka herbata: rodzaje, szklanki i co kupić

Two tulip glasses of Turkish tea beside three bowls of black tea leaves in different grades

W polskich sklepach turecka herbata to najczęściej pomarańczowy proszek w słoiku albo torebka z napisem „apple tea”. Tymczasem w Turcji herbatę pije się od śniadania do późnego wieczora, z małych szklanek po sto mililitrów, i jest to sypany czarny liść z jednego regionu. Kto wraca z Antalyi z paczką w walizce, zadaje potem te same trzy pytania: który liść kupić, czy potrzebny jest ten dwupiętrowy czajnik i czy tulipanowe szklanki warto wieźć przez pół Europy.

Pakujemy i wysyłamy herbatę z Turcji, więc bardziej niż na wersji pocztówkowej zależy nam na uczciwej. Gdy coś jest warte swojej ceny, piszemy to wprost. Gdy nie jest, piszemy to równie wprost.

Dlaczego czarna herbata turecka smakuje inaczej

Prawie cała turecka herbata rośnie w wąskim pasie wokół Rize, na wschodnim wybrzeżu Morza Czarnego: strome zbocza, deszcz przez większą część roku i wilgotne powietrze od morza. Poważne plantacje zaczęły się tam dopiero pod koniec lat trzydziestych XX wieku, co czyni Turcję jednym z najmłodszych dużych regionów herbacianych na świecie. W polskich wynikach wyszukiwania przy okazji wypływa nazwa Çaykur, bo to państwowy producent z Rize i największy zakład w regionie.

Z takiego klimatu wynikają dwie rzeczy. Liść zbiera się kilka razy w jednym sezonie, a obróbka nie zostawia ani dymnej, ani słodowej nuty, którą znasz z assamu. Zostaje czysta, rześka czarna herbata, która wytrzymuje długie parzenie bez goryczy i nie potrzebuje mleka. Cytryny w Turcji też nikt do niej nie wkłada, choć u nas to odruch.

Dalej jest metoda. Herbatę parzy się w çaydanlık (czytaj: czajdanlyk), dwóch czajnikach ustawionych jeden na drugim: w dolnym gotuje się woda, w górnym stoi bardzo mocna esencja. Babcia z małym czajniczkiem esencji postawionym na czajniku robiła dokładnie to samo, tylko bez drugiego piętra. Do szklanki wlewa się najpierw esencję, a potem dopełnia wrzątkiem, dzięki czemu jeden czajnik obsługuje cały stół i każdy dostaje swoją moc. Kolor, do którego się dąży, ma w Turcji nazwę: tavşan kanı, czyli zajęcza krew. Klarowna, głęboka czerwień, nigdy mętna.

Trzy rodzaje liścia obok siebie

Czasy poniżej dotyczą pełnej esencji w çaydanlık, a nie jednej filiżanki.

Rodzaj liścia Jak wygląda Parzenie W szklance Do czego
Drobny łamany Ciemny, prawie pylisty 8-10 min Głęboka czerwień, od razu Mocna szklanka na co dzień
Liść łamany Krótkie, skręcone kawałki 10-12 min Klarowna bursztynowa czerwień Domyślny środek
Pierwszy zbiór (filiz) Długie, skręcone, jaśniejsze liście 12-15 min Jasna, lżejsza czerwień Wolne popołudnia
Zielona z Rize Płaskie zielone igiełki 2-3 min w 80 °C Bladozłoty Popołudnie bez kopniaka

Jeśli do tej pory piłeś tylko herbatę z torebek, weź wiersz wyżej, niż podpowiada ci intuicja. Liść łamany jest uczciwym środkiem i to on stoi na półce w tureckich kuchniach.

Na paczce ważniejsza jest klasa liścia niż marka. Drobny łamany z dobrego zbioru wygra z całym liściem ze słabego roku, a w tureckich domach na co dzień pije się właśnie liść łamany, nie najdroższą paczkę z półki.

Jedno zdanie o zielonej herbacie z tego samego regionu: to ta sama roślina, tylko inaczej zebrana i obrobiona, i chce wody około 80 °C oraz dwóch, trzech minut, a nie długiego parzenia z tabeli.

Turecki zestaw do herbaty: co warto wieźć, a czego nie

Wpisz turecki zestaw do herbaty i dostaniesz dwa zupełnie różne produkty. Pierwszy to szkło: tulipanowe szklanki ze spodkami, zwykle sześć i sześć, czasem ze złotym rantem. Drugi to çaydanlık, ten dwupiętrowy metalowy czajnik. W Turcji sprzedaje się je osobno i robią dwie różne rzeczy.

Co do drugiego odpowiedź jest krótka: dwupiętrowego czajnika ani elektrycznego zaparzacza do herbaty nie sprzedajemy. Są ciężkie, powstają w stu różnych standardach, a przesyłka z Turcji kosztuje więcej niż sam garnek. Jeśli chcesz taki mieć, kup go w Polsce albo w sklepie z naczyniami.

Szklanki do tureckiej herbaty to inna sprawa i te warto wysyłać. Kształt nie jest ozdobą: przewężenie w połowie trzyma palce z dala od gorącej części, szeroki brzeg chłodzi pierwszy łyk, a przejrzyste szkło pozwala ocenić kolor, jeszcze zanim wypijesz. Są cienkie, lekkie i przesyłka prawie nic za nie nie bierze.

A jeśli czajdanlyka nie masz, nic nie szkodzi. Zaparz mocną esencję w dowolnym czajniczku, obok postaw czajnik z wrzątkiem i rozcieńczaj w szklance. Dwa piętra to wygoda, nie warunek, i nikt przy stole nie wyczuje różnicy. W polskiej kuchni ten komplet zwykle i tak już stoi na blacie.

Zostaje jeszcze herbata turecka w proszku, czyli to, po co większość Polaków sięga najpierw: granulat jabłkowy albo z granatu, rozpuszczalny w kilka sekund. Nie ma w nim ani grama liścia herbaty, a w Turcji podaje się go głównie gościom, nie sobie. Dobry i tani suwenir, ale to inny napój niż liść z Rize.

Prawdziwa turecka herbata: od czego zacząć

Pięć rzeczy, które sami włożylibyśmy do pierwszego koszyka, od najtańszej sensownej w górę.

Paczka tureckiej herbaty z pierwszego majowego zbioru z Rize
Pierwsze cięcie sezonu, liść łamany. Od tej paczki się zaczyna i to najtańszy sposób, żeby wyczuć różnicę.
Dodaj do koszyka
Sypana premium czarna herbata turecka
Dłuższy, skręcony liść i jaśniejsza szklanka. Ma sens, gdy już wiesz, że codzienna ci smakuje.
Dodaj do koszyka
Sześć tureckich szklanek ze złotym rantem i spodkami w pudełku z kraftu
Sześć tulipanowych szklanek i sześć spodków ze złotym rantem, w pudełku z kraftu. Ta część zestawu warta jest przesyłki.
Dodaj do koszyka
Słoik tureckiej herbaty jabłkowej w granulacie
Granulat, który wciskają ci do ręki w każdym sklepie na Wielkim Bazarze. Słodki, bez parzenia.
Dodaj do koszyka
Twarde kostki cukru z Erzurum do tureckiej herbaty
Twardy cukier z Erzurum. Trzyma się go między zębami i pije przez niego herbatę, ten nawyk nazywa się kıtlama.
Dodaj do koszyka

Jeśli kupujesz raz i chcesz najkrótszą drogę do dobrej szklanki: herbata z majowego zbioru i komplet szklanek. Wszystko inne z tej listy jest zamówieniem numer dwa.

Jak ją przechowywać, żeby dalej smakowała jak z Rize

Czarna herbata się nie psuje, tylko gaśnie. Powietrze, światło i para z gotowania zbierają jej ostrość zwykle w cztery, pięć miesięcy od otwarcia paczki.

Trzymaj ją w nieprzejrzystej, szczelnej puszce z dala od kuchenki i kupuj w wielkościach, które zużyjesz w jednym sezonie, zamiast kilograma na zapas. Nie stawiaj jej obok kawy ani przypraw, bo liść bierze zapach tego, co ma pod bokiem. Jeśli szklanka nagle smakuje płasko i wygląda matowo zamiast klarownie, to herbata jest zmęczona, a nie woda.

Pytania, które dostajemy najczęściej

Jaka jest najlepsza herbata z Turcji?

Na pierwszy raz: liść łamany z pierwszego zbioru. To klasa, którą pije się w tureckich domach, wybacza długie parzenie i kosztuje ułamek ceny całych liści. Wyżej wchodź dopiero wtedy, gdy wiesz, że chcesz lżejszej szklanki.

Jak pić turecką herbatę?

Z małej tulipanowej szklanki, bez mleka i bez cytryny. Najpierw idzie mocna esencja, potem wrzątek, i w tym momencie decydujesz o mocy: koyu to ciemna, açık jasna. Zacznij od jednej trzeciej esencji i dwóch trzecich wody.

Czy do tureckiej herbaty dodaje się cytrynę?

Nie. To nasz nawyk, nie turecki. Do czarnej herbaty w Turcji nie trafia ani cytryna, ani mleko, ani przyprawy. Jeśli szukasz kwasu, sięgnij raczej po granulat z granatu, który sam jest cierpki.

Czy potrzebuję tureckiego czajnika, żeby ją zrobić?

Nie. Nie sprzedajemy go i nie jest potrzebny. Mocna esencja w zwykłym czajniczku, obok czajnik z wrzątkiem, rozcieńczanie w szklance. Cała sztuczka mieści się w tym jednym zdaniu.

Gdzie kupić szklanki do tureckiej herbaty?

U nas, w zestawach po sześć razem ze spodkami, z wysyłką z Turcji. Są cienkie i lekkie, więc znoszą drogę znacznie lepiej niż metalowe czajniki.

Czy to ta sama herbata turecka co Çaykur?

Nazwa Çaykur wypływa w polskich wynikach, bo to państwowy producent z Rize i największy zakład w regionie. My pakujemy liść z tego samego regionu pod własną nazwą, więc paczek z ich etykietą u nas nie znajdziesz. O smaku i tak więcej powie ci klasa liścia w opisie niż logo na froncie.

Czym jest herbata turecka w proszku?

Rozpuszczalny granulat owocowy, najczęściej jabłkowy albo z granatu. Nie ma w nim liścia herbaty, rozpuszcza się w kilka sekund i w Turcji podaje się go gościom. Traktuj go jak osobny napój, a nie tańszą wersję czarnej herbaty.

Czy turecka herbata jest zdrowa?

Sprzedajemy żywność, a nie porady zdrowotne, więc nie mówimy o właściwościach leczniczych, odporności, ciśnieniu ani odchudzaniu: z takimi pytaniami idź do lekarza. Możemy powiedzieć, co jest w paczce: liście czarnej herbaty z Rize i nic więcej. Bez aromatów, bez dodatków.

Jeśli z tej strony kupujesz jedną rzecz, weź majowy zbiór i sześć szklanek. Ta para to praktycznie cała turecka kultura herbaty, a kosztuje tyle, co runda kawy na mieście.

Wolisz ten słodki, pomarańczowy? Nasz przepis na turecką herbatę jabłkową w proszku zajmuje trzy minuty i używa tych samych szklanek.

Previous Next